Przedsmakiem ligowego sezonu w Hiszpanii od lat jest spotkanie o Superpuchar Hiszpanii. Podobnie jak w roku ubiegłym, także i w tym o to trofeum zagrają piłkarze Realu Madryt i Barcelony. Oba zespoły będą jednak musieli poprowadzić drudzy trenerzy.
Powód takiego stanu rzeczy? Tak Tito Vilanova, jak i Jose Mourinho zostali zawieszeni za swoje wybryki podczas meczu z ubiegłego roku. Przypomnijmy, że pod koniec spotkania na Camp Nou przy linii bocznej boiska doszło do ogromnego zamieszania. Piłkarze obu drużyn starli się ze sobą, a do akcji wkroczyli także przedstawiciele sztabów szkoleniowych.
Mourinho podczas całego zajścia wsadził Vilanovie palec w oko, a ówczesny asystent Josepa Guardioli brał po prostu czynny udział w szarpaninie. Obaj panowie zostali przez hiszpańską federację zawieszeni i pierwszy mecz o Superpuchar zobaczą z wysokości trybun.
Sytuacja, po której Mourinho i Vilanova zostali ukarani:
Były selekcjoner reprezentacji Meksyku nowym trenerem Valencii? Klub już się z nim kontaktował
Valencia CF po zwolnieniu Carlosa Corberana szuka nowego trenera. Według hiszpańskiego dziennika "Marca" najpoważniejszym kandydatem jest Javier Aguirre.
Horror Realu zakończony happy endem! Zwycięstwo wyszarpane w doliczonym czasie gry
Real Madryt zmierzył się z Elche w wyjazdowym spotkaniu rozgrywanym w ramach 6. kolejki hiszpańskiej LaLiga. Królewscy sięgnęli po pełną pulę, choć łatwo zdecydowanie nie było.