Stuttgart w strefie spadkowej. Tytoń skapitulował aż sześć razy!
Trwa fascynująca walka o utrzymanie w Bundeslidze. Dzisiaj rozegrane zostało bardzo ważne spotkanie pomiędzy Werderem Brema a VfB Stuttgart. Niestety Przemysław Tytoń skapitulował aż sześć razy, a jego zespół poniósł dotkliwą porażkę na terenie rywala.
Przed dzisiejszym spotkaniem VfB Stuttgart zajmował piętnaste miejsce, czyli ostatnie bezpieczne. Drużyna Tytonia miała jednak tylko dwa punkty przewagi nad przedostatnim w tabeli Werderem.
Mecz od samego początku był bardzo nerwowy. Lepiej zawody rozpoczęli gospodarze, którzy po dziesięciu minutach po trafieniu Fina Bartelsa prowadzili 1:0. To nie był koniec emocji w pierwszej części gry.
Piłkarzom VfB Stuttgart dosyć szybko udało się doprowadzić do wyrównania, ale w 33. minucie doszło do kuriozalnej sytuacji. W wyniku fatalnego nieporozumienia Federico Barba zdobył bramkę samobójczą. Tytoń wychodził do dośrodkowania, ale wyraźnie w tej sytuacji zabrakło komunikacji i Polak skapitulował po raz drugi. Ostatecznie po 45 minutach gry Werder prowadził 3:1.
W 53. minucie meczu Barba dał nadzieję przyjezdnym zdobywając bramkę kontaktową. Jednak kolejne minuty należały już tylko i wyłącznie do gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali aż 6:2!
Dzięki tej wygranej Werder wydostał się ze strefy spadkowej, natomiast znacząco pogorszyła się sytuacja Stuttgartu.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.