Boniek o czerwonej kartce Augustyniaka. „Dla mnie to był przypadkowy faul”
Nie milkną echa niedzielnego hitu PKO BP Ekstraklasy, w którym Lech Poznań rozbił Legię Warszawa aż 4:0. Przebieg spotkania w znacznym stopniu zdeterminowała czerwona kartka, którą w 21. minucie obejrzał Rafał Augustyniak.
Pierwotnie Piotr Lasyk pokazał doświadczonemu obrońcy za przewinienie na Leo Bengtssonie żółtą kartkę, lecz po analizie VAR zmienił decyzję i wykluczył go z dalszego udziału w spotkaniu. Grający w osłabieniu Wojskowi nie mieli żadnych argumentów, by przeciwstawić się głównemu pretendentowi do mistrzostwa Polski.
Swoje wątpliwości w kwestii słuszności decyzji arbitra wyraził w „Prawdzie Futbolu” Zbigniew Boniek: – Dla mnie czerwona kartka jest wtedy, kiedy ktoś specjalnie wchodzi bezpardonowo, wykorzystując całą siłę, w przeciwnika. Natomiast Augustyniak chciał dostać się do piłki. Nie było w tym celowości, złośliwości, żadnej dodatkowej siły, żeby przeciwnika staranować. Oczywiście popełnił faul. Według mnie sędzia widział bardzo dobrze zdarzenie na boisku i podjął dobrą pierwszą decyzję.
– Nie jestem za takimi czerwonymi kartkami. Ona ustawiła mecz. Zawodnicy powinni dostawać czerwone kartki, kiedy robią coś zdecydowanie niezgodnie z przepisami. Dla mnie to był przypadkowy faul, a nie złośliwy – dodał były sternik Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Po dotkliwej porażce z Kolejorzem Legia musi skupić na walce o zachowanie ligowego bytu. Już w najbliższy piątek podopiecznych Marka Papszuna czeka niezwykle istotna konfrontacja z Widzewem Łódź. (FT)
Piast Gliwice odniósł przekonujące zwycięstwo nad Arką Gdynia i przybliżył się do utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obejrzyj gole i najciekawsze akcje meczu.
Górnik Zabrze poszukuje następcy Marcela Łubika, który po zakończeniu sezonu wróci najprawdopodobniej do Augsburga. Jednym z kandydatów do gry w zabrzańskim klubie ma być młody Słowak.
Legia znalazła nowego stopera? Transfer wewnątrz Ekstraklasy na horyzoncie
Z uwagi na prawdopodobne odejście z klubu Radovana Pankova po wygaśnięciu kontraktu, Wojskowi intensywnie poszukują nowego środkowego obrońcy. Następcą serbskiego stopera ma zostać znany Markowi Papszunowi… Zoran Arsenić.
Drużyna Daniela Myśliwca pokonała Arkę 4:1. Po golach Boisgarda, Borowskiego i Drapińskiego Piast zainkasował trzy punkty i jest bliżej pozostania w Ekstraklasie na kolejny sezon.