Boniek o czerwonej kartce Augustyniaka. „Dla mnie to był przypadkowy faul”
Nie milkną echa niedzielnego hitu PKO BP Ekstraklasy, w którym Lech Poznań rozbił Legię Warszawa aż 4:0. Przebieg spotkania w znacznym stopniu zdeterminowała czerwona kartka, którą w 21. minucie obejrzał Rafał Augustyniak.
Pierwotnie Piotr Lasyk pokazał doświadczonemu obrońcy za przewinienie na Leo Bengtssonie żółtą kartkę, lecz po analizie VAR zmienił decyzję i wykluczył go z dalszego udziału w spotkaniu. Grający w osłabieniu Wojskowi nie mieli żadnych argumentów, by przeciwstawić się głównemu pretendentowi do mistrzostwa Polski.
Swoje wątpliwości w kwestii słuszności decyzji arbitra wyraził w „Prawdzie Futbolu” Zbigniew Boniek: – Dla mnie czerwona kartka jest wtedy, kiedy ktoś specjalnie wchodzi bezpardonowo, wykorzystując całą siłę, w przeciwnika. Natomiast Augustyniak chciał dostać się do piłki. Nie było w tym celowości, złośliwości, żadnej dodatkowej siły, żeby przeciwnika staranować. Oczywiście popełnił faul. Według mnie sędzia widział bardzo dobrze zdarzenie na boisku i podjął dobrą pierwszą decyzję.
– Nie jestem za takimi czerwonymi kartkami. Ona ustawiła mecz. Zawodnicy powinni dostawać czerwone kartki, kiedy robią coś zdecydowanie niezgodnie z przepisami. Dla mnie to był przypadkowy faul, a nie złośliwy – dodał były sternik Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Po dotkliwej porażce z Kolejorzem Legia musi skupić na walce o zachowanie ligowego bytu. Już w najbliższy piątek podopiecznych Marka Papszuna czeka niezwykle istotna konfrontacja z Widzewem Łódź. (FT)
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Marek
27 kwietnia, 2026 22:28
W taki razie czy Boniek jest w stanie stwierdzić że z Augustyniakiem w składzie Legia mogła pokonać Lecha 5:4 ?
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
W taki razie czy Boniek jest w stanie stwierdzić że z Augustyniakiem w składzie Legia mogła pokonać Lecha 5:4 ?
Mogła zremisować