Lech Poznań zremisował bezbramkowo z Legią Warszawa w hicie 12. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Jeden z liderów „Kolejorza” Semir Stilić nie ukrywał jednak po meczu zadowolenia z postawy swojego zespołu.
Młody Bośniak powiedział, że mimo remisu dostrzegł wiele pozytywów w grze Lecha. – Mieliśmy dużo okazji do zdobycia bramki. Myślę, że kibice mogą być zadowoleni z remisu. Szkoda, że nie wygraliśmy, ale walczymy dalej – wyznał. – W ostatnich dwóch meczach trafiliśmy na bramkarzy, którzy interweniowali świetnie. Spróbowaliśmy grać po swojemu, ale nie byliśmy skuteczni. Uważam, że jeśli będziemy grać tak dalej, to mamy szansę być mistrzem Polski – dodał.
Stilić odniósł się także do spekulacji prasowych na temat swojej przyszłości. W ostatnich dniach prasa łączyła go z przeprowadzką do… Legii. – Słyszałem pogłoski o moim rzekomym transferze do Legii – to jest śmieszne. Wiem, jak kibice Lecha mnie kochają, ja kocham ten klub. Nie poszedłbym do Legii i to jest koniec dyskusji na ten temat – uciął stanowczo wszystkie spekulację.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.