Liverpool i Real Madryt zagrają ze sobą w finale po raz trzeci w historii.
Kto sięgnie po najbardziej prestiżowe trofeum w Europie?
Wielki finał Champions Legue zaplanowany został na 28 maja. W nim zmierzą się Liverpool z Realem Madryt i spotkanie to zwiastuje ogromne emocje. Drużyny te w decydującym o pucharze meczu spotkają się po raz trzeci w historii.
Po raz pierwszy obie ekipy w finale spotkały się w 1981 roku. Wówczas górą był Liverpool, który ograł Królewskich 1:0, a spotkanie to rozegrane zostało w Paryżu. Do drugiej starcia doszło w pamiętnym finale w 2018 roku. Tym razem lepszy okazał się Real, który wygrał z The Reds 3:1. Teraz dojdzie do trzeciej odsłony tego pojedynku.
Final en el estadio de Francia entre 2 grandes equipos de la historia de la Copa de Europa.
Primera final que se repite 3 veces. El Liverpool ganó al Madrid en París en 1981. El Madrid ganó al Liverpool en Kiev en 2018. En Saint Denis se verán otra vez las caras el 28 de mayo.
Finałowy mecz rozegrany zostanie na Stade de France i odbędzie się on 28 maja. Przed decydującym starciem wszystkie scenariusze są możliwe i niezwykle trudno wskazać faworyta. Można zakładać, że czeka nas niezapomnianie widowisko.
Benfica osłabiona przed meczem z Realem. Skrzydłowy ukarany
Gianluca Prestianni nie zagra w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. UEFA prewencyjnie ukarała argentyńskiego skrzydłowego za wydarzenia z ubiegłego tygodnia.
Potężna sensacja w Bodo! Inter z kretesem poległ w Norwegii!
Bodo/Glimt sprawiło największą sensację meczów barażowych w Lidze Mistrzów. Norweski zespół bardzo pewnie wygrał z Interem Mediolan i zbliżył się do 1/8 finału.
Cudowna akcja w Lidze Mistrzów! Tak Bodo/Glimt zaskoczyło Inter [WIDEO]
Bodo/Glimt remisuje z Interem Mediolan 1:1 po pierwszej połowie rywalizacji w barażach LM. Norweski klub zdobył bramkę po kapitalnej wymianie podań, którą wykończył Sondre Brunstad Fet.
Anglicy nie pozostawili gospodarzom złudzeń. Drużyna Eddie'go Howe'a rozbiła Azerów 6:1. Cztery bramki w pierwszej połowie wpakował Anthony Gordon.