AS
Monaco wróciło na fotel lidera tabeli Ligue 1. W sobotnim meczu
ósmej kolejki ligi francuskiej podopieczni trenera Leonardo Jardima
wygrali aż 7:0 z FC Metz na wyjeździe! Całe spotkanie w zwycięskim
zespole rozegrał polski obrońca, Kamil Glik.
Kamil Glik rozegrał w sobotni wieczór swój ósmy mecz w lidze francuskiej (foto: Ł. Skwiot)
Wielkie
strzelanie na obiekcie Stade Municipal Saint-Symphorien drużyna
gości rozpoczęła już w siódmej minucie sobotniego meczu. Worek z
bramkami otworzył 20-letni napastnik Thomas Lemar.
Losy
tej rywalizacji były rozstrzygnięte już przed przerwą. Jeszcze w
pierwszej połowie bramkarza gospodarzy pokonali Valere Germain oraz
Bernardo Silva – było więc już 3:0 dla AS Monaco.
Druga
połowa była już prawdziwym popisem podopiecznych trenera Jardima.
Monaco zaaplikowało rywalowi jeszcze cztery gole, a łupem bramkowym
podzielili się: Fabinho (Brazylijczyk skutecznie wykonał rzut
karny), Gabriel Boschilia, a także autor dwóch trafień Guido
Carrillo.
Całe
spotkanie przeciwko FC Metz rozegrał Kamil Glik. Polski obrońca,
który w ostatnim czasie przyzwyczaił nas do zdobywanych przez
siebie bramek, tym razem nie wpisał się na listę strzelców.
Zaliczył natomiast bardzo dobry występ, będąc po raz kolejny
pewnym punktem defensywy AS Monaco.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.