Z każdym dniem sytuacja w Łódzkim Klubie Sportowym jest coraz gorsza. Cierpliwość do działań władz klubu traci powoli nawet Marek Saganowski, który jest wychowankiem ŁKS.
– Tak jak moi koledzy, powoli tracę cierpliwość. W pewnym momencie próbowałem nawet zrozumieć naszych szefów, którzy swoje decyzje tłumaczyli oszczędnościami. Nie ukrywam jednak, że większość chłopaków straciła już nadzieję – powiedział Saganowski.
Popularny „Sagan” nie ucieknie z tonącego okrętu. Doświadczony napastnik będzie występował w tym klubie na pewno do końca sezonu. – Latem zadeklarowałem, że w klubie zostanę do końca czerwca. I tak zrobię, chyba, że okazało się, że będę zmuszony zagrać na przykład w bramce – zakończył Saganowski.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.