Rozczarowujące pożegnanie Papszuna z Częstochową. Zagłębie wygrywa z Rakowem!
Raków Częstochowa miał idealną okazję do tego, aby wskoczyć na szczyt tabeli i przezimować przerwę na fotelu lidera ligi. Medaliki przegrały jednak swoje spotkanie z Zagłębiem Lubin!
Po bardzo aktywnym początku, kiedy to piłka wędrowała od jednego pola karnego do drugiego, spotkanie prędko stało się pragmatyczne. Brakowało przede wszystkim konkretnych sytuacji do zdobycia gola zarówno po stronie Rakowa, jak i Zagłębia.
Od 35. minuty Raków musiał grać w dziesiątkę. Czerwoną kartkę otrzymał Adriano Amorim. Piłkarz gospodarzy upadając uderzył pięścią Orlikowskiego. Sędzia po analizie VAR pokazał czerwony kartonik.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ większym zmianom, jednak wyraźnie zaznaczyła się przewaga Zagłębia, grającego w liczebnej przewadze. Miedziowi stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, a jedną z nich wykorzystali w 81. minucie. Jakub Sypek minął obrońców Rakowa, wdarł się w pole karne i precyzyjnym strzałem po długim słupku umieścił piłkę w siatce.
Zespół z Lubina dzięki wygranej wskoczył na 5. miejsce w tabeli ligowej. Raków ma czego żałować – zwycięstwo mogło dać fotel lidera w przerwie między rundami – na ten moment Medaliki są na 3. lokacie, ale może ich wyprzedzić jeszcze Jagiellonia Białystok.
To także ostatni, domowy mecz Marka Papszuna w roli trenera Rakowa Częstochowa. Szkoleniowiec już niedługo oficjalnie zwiąże się z Legią Warszawa – za kilka dni zagra pożegnalne starcie w Lidze Konferencji.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
14 grudnia, 2025 17:14
Czy to nie ten sam pan sędzia, co przerwał mecz z powodu baneru w Białymstoku? A tutaj recydywa … Czy to przypadek drugi raz się tak pomylić
Bohater Lechii niepewny przyszłości. „Dobrze się tu czuję”
Dwa gole Aleksandara Cirkovicia przypieczętowały efektowne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok. Wciąż jednak nie wiadomo, czy serbski skrzydłowy w przyszłym sezonie wciąż będzie występował w Gdańsku.
Jagiellonia Białystok zaprezentowała się nadzwyczaj słabo w rywalizacji z Lechią Gdańsk. Nad postawą swoją i kolegów, ubolewał po meczu Bartłomiej Wdowik.
Czy to już kryzys? Jagiellonia bez zwycięstwa od miesiąca
Schemat ostatnich meczów Jagiellonii Białystok był następujący – „Duma Podlasia” zdecydowanie przeważała, ale w najważniejszych momentach szwankowała skuteczność. Mecz z Lechią Gdańsk obnażył jednak wszystkie braki zespołu Adriana Siemieńca, w którym kuleje nie tylko wykańczanie akcji.
Czy to nie ten sam pan sędzia, co przerwał mecz z powodu baneru w Białymstoku? A tutaj recydywa … Czy to przypadek drugi raz się tak pomylić