Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Jagiellonii Białystok nie ukrywał swojego ogromnego rozczarowania z postawy swoich piłkarzy w starciu z Górnikiem Zabrze. „Jaga” rozegrała jedno z najsłabszych spotkań w tym sezonie i w pełni zasłużenie przegrała 0:2.
– Gratuluję trenerowi i piłkarzom Górnika zwycięstwa w ważnym meczu – powiedział po meczu. – Samo spotkanie nie stało na wysokim poziomie i na pewno nie było dobrą promocją futbolu – dodał Michniewicz.
– Zagraliśmy bardzo słabo, w tym sezonie graliśmy już lepsze mecze na wyjeździe. Przegraliśmy zasłużenie, choć bramki dla Górnika padły dopiero w końcówce – stwierdził ze smutkiem opiekun Jagiellonii. – Do 80. minuty praktycznie tylko przeszkadzaliśmy rywalowi i to się udawało. Przyjechaliśmy do Zabrza wygrać, ale z przebiegu spotkania wynik bezbramkowy byłby dla nas chyba pełnią szczęścia – zakończył.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.