FIFA ogłosiła, że w trakcie zbliżających się mistrzostw świata sędziowie będą korzystać ze specjalnej technologii do wskazywania spalonych. Dzięki niej decyzja o ofsajdzie lub jego braku będzie półautomatyczna.
Półautomatyczne spalone były testowane w trakcie poprzedniego mundialu. (fot. Reuters)
Nowinka była testowana już w trakcie poprzedniego mundialu. Wówczas sprawdzano jednak tylko jak działa i jaki ma wpływ na pracę arbitrów. W Katarze będzie już w pełni wykorzystywana, co ma ograniczyć kontrowersje i przyspieszyć działanie VAR-u.
Jak działają półautomatyczne spalone? Na stadionie znajduje się 29 kamer śledzących ruch piłki oraz zawodników i ustalających ich dokładną pozycję na boisku 50 razy na sekundę. Zebrane dane są natychmiast przesyłane do pomieszczenia, w którym znajduje się sędzia odpowiedzialny za VAR. Ten sprawdza, jak automatycznie wyrysowana linia spalonego ma się do pozycji piłki i piłkarzy i przekazuje decyzję o ewentualnej konieczności użycia gwizdka arbitrowi głównemu.
FIFA przygotowała animację, która przedstawia cały proces:
Czas pokaże, jak technologia sprawdzi się w praktyce.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.