Mariusz Stępiński tym razem nie zdołał wpisać się na listę strzelców, a jego Nantes zremisowało w meczu 26. kolejki ligi francuskiej Metz (1:1). Goście stracili prowadzenie już w doliczonym czasie gry
Mariusz Stępiński tym razem nie wpisał się na listę strzelców (fot. Łukasz Skwiot)
Po ostatnim spotkaniu z Marsylią, reprezentant Polski dostał szansę na pójście za ciosem i zaprezentowanie swoich umiejętności także w trakcie meczu z Metz. Stępiński wyszedł w podstawowym składzie Nantes, jednak niczego ciekawego na boisku nie pokazał i w przerwie został zmieniony.
Wynik bezbramkowy utrzymywał się w tym meczu bardzo długo, bo aż do 68. minuty. To właśnie wtedy na listę strzelców wpisał się Valentin Rongier, który wykorzystał dobre wyłożenie piłki i płaskim uderzeniem z granicy pola karnego pokonał bramkarza rywali.
Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się skromnym zwycięstwem Nantes, gospodarze zdołali odpowiedzieć. Już w doliczonym czasie gry Oswaldo Vizcarrondo faulował we własnym polu karnym i sędzia wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się być Cheick Diabate.
***
Co działo się w równolegle rozegranych meczach ligi francuskiej? Podczas sobotniego wieczoru kibice nie byli rozpieszczani przez swoich pupili i zobaczyli raptem kilka goli. Nice pokonało w delegacji Lorient (1:0), Lille wygrało na wyjeździe z Cean także (1:0), a starcie Angers z Nancy zakończyło się rezultatem… (1:0).
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.