Raków zagra o finał. Trener nie poprowadzi zespołu
Dziś drugi półfinał Pucharu Polski. Raków Częstochowa zmierzy się z GKS-em Katowice w starciu dwóch zespołów o finał.
Spotkanie zapowiada się niezwykle wyrównanie. Obie drużyny mają na koncie po 39 punktów w tabeli Ekstraklasy, a dzieli je zaledwie jedno miejsce. To tylko potwierdza, że trudno wskazać faworyta tego pojedynku.
W finale zameldował się już Górnik Zabrze. Podopieczni trenera Gasparika skromnie ograli Zawiszę Bydgoszcz i oczekują na dzisiejsze rozstrzygnięcie meczu.
Dla Rakowa może to być jednak trudniejsze wyzwanie niż zwykle. Zespół z Częstochowy będzie musiał radzić sobie bez swojego trenera przy linii bocznej.
Łukasz Tomczyk nie poprowadzi drużyny w tym spotkaniu z powodu zawieszenia. Kara jest efektem czerwonej kartki, którą szkoleniowiec otrzymał jeszcze podczas pracy w Polonii Bytom – w meczu rozegranym w Świdniku.
To oznacza, że Raków przystąpi do jednego z najważniejszych spotkań sezonu bez swojego szkoleniowca na ławce, co może mieć wpływ na przebieg meczu.
Stawką jest awans do finału Pucharu Polski, dlatego można spodziewać się dużych emocji i walki do ostatnich minut.
Jeżeli po częstochowskim półfinale Pucharu Polski można czegokolwiek żałować, to jedynie tego, że na Stadion Narodowy pojedzie tylko Raków. Bo po widowisku jakie stworzył z Gieksą, zasłużyły na to obie drużyny.
Zbigniew Boniek ze zdecydowanym stanowiskiem w sprawie kontrowersyjnej bramki Rakowa!
Dość spore poruszenie wywołało uznanie jednej z bramek Rakowa Częstochowa w starciu z katowicką GieKSą. Sprawdź, jak o zaistniałej sytuacji wypowiedział się Zbigniew Boniek!