Puszcza z kolejnym wzmocnieniem? Młody gracz Widzewa przyjeżdża na testy
Antoni Klimek otrzymał zgodę na testy medyczne w Puszczy Niepołomice. W przypadku ich pozytywnego przejścia, 22-latek przeniesie się do ekipy Żubrów na stałe.
Antoni Klimek był jednym z odkryć sezonu 2023/2024 w PKO BP Ekstraklasie. Lewy skrzydłowy bez kompleksów radził sobie w Widzewie Łódź, poprzednie rozgrywki kończąc z dorobkiem trzech goli i trzech asyst.
W obecnym sezonie, mocno jednak spuścił z tonu. Rozegrał zaledwie dziewięć meczów w lidze, w których ani razu nie wpisał się na listę strzelców, na koncie ma także tylko dwa decydujące podania. Szkoleniowiec łodzian, Daniel Myśliwiec nie widzi dla niego miejsca w swoich planach, więc nikt nie oponował, aby skrzydłowy poszukał sobie nowego klubu.
Jak poinformował na portalu x, użytkownik @FotballScout, Klimek uda się na testy do Puszczy Niepołomice, która wzmacnia skład przed ciężką rundą wiosenną, w której celem Żubrów będzie utrzymanie. Jeżeli 22-latek pomyślnie przejdzie testy medyczne, na stałe przeniesie się do Puszczy. Tym bardziej, że jego kontrakt z Widzewem jest ważny tylko do 30 czerwca 2025 r. i to ostatnia okazja, by coś na nim zarobić.
Antoni Klimek zawodnik Widzewa Łódź znalazł się na celowniku Puszczy Niepołomice.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.
Legia pobiła niechlubny rekord! Seria bez zwycięstwa w lidze trwa
Historia wydarzyła się na naszych oczach. Wojskowi po raz 12. z rzędu nie byli w stanie zainkasować kompletu punktów w Ekstraklasie, bijąc tym samym rekord z 1966 roku.