Niespodzianka na Korsyce. Paris Saint-Germain przegrało z Bastią (2:4) mimo tego, że prowadziło już różnicą dwóch bramek. Mistrzowie Francji tracą dystans do uciekającej Marsylii i drugiego w tabeli Lyonu.
Mecz zaczął się zgodnie z planem i naprawdę nic nie wskazywało na to, by goście ze stolicy mieli jakiekolwiek problemy z wywiezieniem z Korsyki kompletu punktów. W ciągu zaledwie dwudziestu minut PSG strzelił dwie bramki (Lucas Moura oraz Adrien Rabiot) i wydawało się, że nic złego paryżanom stać się już nie może.
Gospodarze ani jednak myśleli, by złożyć broń i ruszyli do odrabiania strat. W 32. minucie rzut karny na gola zamienił Ryad Boudebouz, a jeszcze przed przerwą do remisu doprowadził Francois Modesto i zawody zaczęły się od nowa.
Co więcej, to Bastia zaczęła grać lepiej, szybciej i skuteczniej. Paryżanie byli ewidentnie w odwrocie, a kiedy w 56. minucie cudownego gola strzelił Julien Palmieri, w ekipie ze stolicy coś ewidentnie pękło. Co do wspomnianej bramki Palmieriego… stadiony świata.
Tuż przed końcem spotkanie Palmieri dołożył jeszcze jedno trafienie i wbił ostatniego gwoździa do trumny Paris Saint-Germain w tym spotkaniu.
Holstein Kiel i Sabah FK porozumiały się w sprawie transferu definitywnego Tymoteusza Puchacza. Polski obrońca, który od ubiegłego lata występował w klubie z Azerbejdżanu na zasadzie wypożyczenia, ostatecznie opuszcza Niemcy.
Prezes FC Porto: Lewandowski jest poza naszym zasięgiem
Prezes FC Porto, Andre Villas-Boas, przekazał, że portugalski klub nie ma możliwości finansowych, by zakontraktować 37-letniego Roberta Lewandowskiego, któremu kończy się kontrakt z Barceloną i który jest łączony ze Smokami.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.