Roma we wtorkowy wieczór pożegnała się z marzeniami o fazie grupowej Ligi Mistrzów. Polski sędzia Szymon Marciniak w meczu rzymian z FC Porto pokazał zawodnikom Giallorossich dwie czerwone kartki. – To oburzające – ocenił prezydent ASR, James Pallotta.
Szymon Marciniak pokazał dwie całkiem słuszne czerwone kartki. James Pallotta jest innego zdania (foto: Łukasz Skwiot)
Giallorossi w dwumeczu stracili aż cztery bramki, sami strzelając tylko jedną. Za wpuszczenie jednego z goli bezpośrednią odpowiedzialność ponosi Wojciech Szczęsny, który niepotrzebnie wybiegł za pole karne, mijając się z Miguelem Layunem.
We wtorek po boisku Stadio Olimpico biegał też inny Polak. Sędzia Marciniak pokazał dwie czerwone kartki. Pierwszą dostał za wejście wyprostowaną nogą Daniele De Rossi, natomiast drugą – za nie mniej brutalny faul – Emerson.
Wspomniany Pallotta nie widzi jednak winy u zawodników ASR, a u… Marciniaka. – Był fatalny, zepsuł widowisko – wypalił do dziennikarzy „La Gazzetty dello Sport”. – Nie będzie żadnych konsekwencji (dla drużyny – red), ale powiem jeszcze raz: jestem niesamowicie rozczarowany postawą sędziego – dodał.
Dodajmy, że sfaulowany przez De Rossiego Maximiliano Pereira nie był w stanie kontynuować gry.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.