Bez niespodzianki w Lublinie. Raków bez najmniejszych problemów pokonał 3:0 drugoligowy Motor i awansował do półfinału Pucharu Polski.
Raków, jak na obrońcę tytułu i lidera PKO Ekstraklasy w starciu z drugoligowcem przystało, od początku do końca kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń w Lublinie. Piłkarze Motoru pełnili jedynie rolę biernych obserwatorów poczynań Marka Papszuna i spółki, którzy dominowali w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła.
W 30. minucie Sebastian Musiolik przełamał niechlubną dla napastnika serię meczów bez gola, strzelając pierwszego gola w tym sezonie, otworzył wynik spotkania. Na kolejne trafienia trzeba było czekać do drugiej połowy. Najpierw podwyższył Mateusz Wdowiak, a końcowy rezultat ustalił Fran Tudor.
„Medaliki” dopełniły formalności i w pełni zasłużenie awansowały do półfinału Pucharu Polski.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.