Śląsk za burtą! Jagiellonia Białystok wyeliminowała lidera Ekstraklasy w hicie 1/32 finału Pucharu Polski.
No Exposito, no party. Tak można określić grę Śląska pod nieobecność swojego kapitana, którego Jacek Magiera posadził po raz pierwszy w tym sezonie na ławce rezerwowych, chcąc dać mu odpocząć po rozegraniu dziewięciu meczów z rzędu w pełnym wymiarze czasowym. Brak na boisku Hiszpana, który ma na swoim koncie już 8 goli i 3 asysty, był zauważalny w poczynaniach wrocławian.
Ich jedynym pomysłem w ofensywie był strzał z dystansu Mateusza Żukowskiego. A nawet dwa. Obydwa, na nieszczęście dla Śląska, nie znalazły jednak drogi do bramki. Jagiellonia w pierwszej połowie nie miała wiele więcej do zaoferowania, natomiast w drugiej wykorzystała swoje okazje.
W 62. minucie Nene uderzeniem zza pola karnego wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Śląsk chciał odpowiedzieć, na boisku chwilę później pojawił się Exposito, lecz tego wieczoru nawet on nie był w stanie odwrócić losów spotkania. W doliczonym czasie gry Jesus Imaz po podaniu białostockiego króla asyst, Dominika Marczuka, przypieczętował zwycięstwo Jagi.
Podopieczni Adriana Siemieńca awansowali do 1/16 finału PP. Magiera i spółka z kolei od dzisiaj mogą w pełni skupić się na rozgrywkach ligowych, w których jak dotąd nie mają sobie równych.