Na zakończenie 26. serii gier rosyjskiej ekstraklasy CSKA Moskwa zmierzyło się z Urałem Jekaterynburg. Gracze ze stolicy Rosji nie mieli w poniedziałek większych problemów i pokonali rywala 3:1.
CSKA – mimo nie najlepszej ostatnio postawy – było zdecydowanym faworytem starcia z 14. drużyną Premier Ligi. Urał tymczasem miał nadzieję na zdobycie choć jednego punktu, ale – jak się później okazało – były one płonne.
Strzelanie rozpoczął w pierwszej części gry Bibras Natkho, który pewnie wykorzystał rzut karny. Przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji, dlatego gracze z Moskwy zdobyli kolejne dwa gole. Ich autorami byli Georgi Milanov oraz Ałan Dzagojew.
Pod koniec starcia trafienie honorowe zaliczył Aleksandr Sapieta. Nie zmieniło to jednak faktu, że trzy punkty zostały w Moskwie. Po 26. kolejkach popularne Konie plasują się na trzecim miejscu w tabeli.