Beniaminek ze stolicy Dolnego Śląska sfinalizował drugie wzmocnienie po awansie. Do zespołu Ante Simundzy dołączył Malaly Dembele, który ostatnio występował na drugim poziomie rozgrywkowym w Turcji.
W sezonie 2025-26 Dembele wystąpił we wszystkich rozgrywkach w 35 spotkaniach, w których strzelił siedem goli i dołożył trzy asysty.
Umowa mającego malijskie korzenie Francuza z Sariyersporem wygasa z końcem czerwca. Jego sytuację wykorzystał Śląsk Wrocław, podpisując z nim kontrakt obowiązujący od początku przyszłego miesiąca. Będzie on ważny do 30 czerwca 2028 roku.
– Jestem szczęśliwy, że mogę tu być. Przede mną nowe wyzwanie. Mam nadzieję, że uda mi się szybko zaaklimatyzować w drużynie. Nie mogę się doczekać, aż zagram na naszym stadionie! Chcę przedstawić się kibicom z jak najlepszej strony – powiedział Dembele, cytowany przez oficjalną witrynę klubową.
– Malaly to piłkarz, który z pewnością wyraźnie wzmocni rywalizację w linii ataku. Jego styl gry pasuje do naszej filozofii, dlatego cieszymy się, że dołączy do drużyny już na samym początku przygotowań do nowego sezonu. W przeszłości pokazywał, że potrafi nie tylko strzelać, ale i asystować. Na tym nam zależy – by Malaly robił liczby, a dzięki nim Śląsk wygrywał – stwierdził Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy Wrocławian. (FT)
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.