Pepe Reina wraca na Wyspy
Po kontuzji Toma Heatona jasnym stało się, iż zimą The Villans postarają się o wzmocnienie między słupkami. Spośród kilku opcji ostateczny wybór padł na Pepe Reinę.
Czy Pepe Reina pomoże Aston Villi w walce o utrzymanie? (fot. Łukasz Skwiot)
Zgodnie z informacjami podanymi przez „Sky Sports”, w najbliższy poniedziałek Hiszpan przyleci do Birmingham, by przejść testy medyczne przed przeprowadzką do Anglii. Na Wyspach 37-latek spędzi przynajmniej pół roku, wszak tyle obowiązywać będzie jego wypożyczenie z Milanu.
Na pierwszy rzut oka nie jest to oczywiste wzmocnienie jednej z najsłabszych defensyw angielskiej ekstraklasy. W końcu na przestrzeni minionego półtorej roku Hiszpan zaliczył jedynie trzynaście występów i nawet przez moment nie był bliski pozbawienia Donnarummy miejsca w wyjściowej jedenastce Rossonerich. A jednak były golkiper Napoli zdaje się idealnie wpisywać w profil zawodnika, jakiego poszukiwał szkoleniowiec Aston Villi – Dean Smith. Ten pragnął bowiem sprowadzenia bramkarza z doświadczeniem na najwyższym poziomie.
Czego jak czego, ale tego akurat Reinie odmówić nie sposób. Nie dość, że 37-latek bronił barw między innymi Liverpoolu, Napoli, Bayernu oraz Milanu, to w dodatku ma w swoim dorobku 38 meczów w kadrze narodowej. Z tą zdobył mistrzostwo świata i dwukrotnie triumfował w czempionacie na Starym Kontynencie.
Dla Reiny transfer na Villa Park jest powrotem do Premier League po niespełna sześciu latach. Wcześniej Pepe przez blisko dekadę był piłkarzem The Reds. W zespole z Anfield Hiszpan zaliczył 285 występów, sięgając po Puchar Anglii, Puchar Ligi oraz Tarczę Wspólnoty.
W Birmingham liczą, iż bramkarz pomoże zespołowi Smitha wywalczyć utrzymanie w Premier League. Na tę chwilę Aston Villa jest siedemnasta w tabeli i ma jeden punkt przewagi nad strefą spadkową.
sar, PiłkaNożna.pl