Jeden gol zdecydował. Znamy pierwszego finalistę Ligi Mistrzów
Arsenal pokonał Atletico Madryt 1:0 w rewanżowym półfinale Ligi Mistrzów. Kanonierzy po 20 latach wrócili do finału Champions League.
Pierwsza połowa przebiegała zgodnie z przewidywaniami. Drużyny dobrze zabezpieczały swoje strefy obronne i neutralizowały ataki przeciwników. Częściej przy piłce był Arsenal, jednak długo nie był w stanie tego wykorzystać. Dopiero w 44. minucie Viktor Gyokeres dośrodkował do Leandro Trossarda, następnie Belg oddał celny strzał obroniony przez Jana Oblaka, a piłkę z bliska dobił Bukayo Saka. Ta akcja zdecydowała o jednobramkowym prowadzeniu Kanonierów do przerwy.
Po zmianie stron inicjatywę przejęło Atletico. W 56. minucie mocne uderzenie z obrębu szesnastki oddał Antoine Griezmann, ale skutecznie interweniował David Raya. Po 10 minutach pod drugą bramką dobre dośrodkowanie dostał Gyokeres, ale jego wolej poszybował nad bramką Oblaka. W 81. minucie lekki strzał oddał Marcos Llorente i nie sprawił problemów Rayi. Ostatecznie goście z Madrytu nie byli w stanie doprowadzić do remisu i to Arsenal zameldował się w finale Ligi Mistrzów. (AC)
Oficjalnie: 42-letni Niemiec sędzią głównym finału Ligi Mistrzów
Sezon klubowy powoli dobiega końca, a przed kibicami został już tylko najważniejszy mecz europejskiej piłki. UEFA oficjalnie ogłosiła, kto poprowadzi finał Ligi Mistrzów pomiędzy PSG a Arsenalem.
Tą bramką Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów [WIDEO]
PSG zameldowało się w wielkim finale Ligi Mistrzów, remisując z Bayernem 1:1 i wygrywając tym samym dwumecz. Zobacz nagranie z honorowego trafienie Harry’ego Kane’a.
Bayernowi podcięto skrzydła! Tylko Neuer i Kimmich na plus [OCENY]
Bayern Monachium dzisiaj zremisował 1:1 z PSG, ale w dwumeczu przegrał 5:6 i odpadł z Ligi Mistrzów. Jak oceniliśmy piłkarzy z Monachium po tym spotkaniu?
PSG melduje się w finale Ligi Mistrzów! Hit nie dał tyle emocji co chcieliśmy
Paris Saint-Germain zremisowało z Bayernem rewanż i wkrótce zagra z Arsenalem w finale Ligi Mistrzów. Spotkanie w Bawarii rozczarowało kibiców, którzy liczyli na widowisko na poziomie pierwszego meczu sprzed tygodnia.