Bez wątpienia jednym z najlepszych piłkarzy reprezentacji Polski we wczorajszym meczu z Gruzją był Michał Pazdan. Środkowy defensor bardzo dobrze zastąpił pauzującego Kamila Glika.
– Bardzo się z tego powodu cieszę. Nie mogłem być jednak pewien występu. Wprawdzie na pierwszym czy drugim treningu trener Adam Nawałka wystawiał mnie w pierwszej jedenastce, ale w trakcie tygodnia było sporo zmian i nie byłem pewien, że zagram, bo przecież do dyspozycji byli jeszcze Thiago Cionek i Marcin Komorowski. Selekcjoner zdecydował się jednak na mnie, wygraliśmy 4:0 i trzeba się cieszyć, że ten jakże udany sezon kończy się dla mnie właśnie w tak piękny sposób – zaznaczył Pazdan.
– Cieszę się, że miałem okazję występu w reprezentacji i co ważne – w meczu o punkty. Dotychczas występowałem tylko i wyłącznie w spotkaniach towarzyskich, a nie da się ukryć, że są to mecze innego gatunku. Nie denerwowałem się jednak. Wiedziałem, że muszę zrobić swoje. Podchodziłem do meczu z Gruzją, jak do każdego kolejnego spotkania – dodał gracz Jagiellonii Białystok.
Przypomnijmy, że Pazdan zastąpił pauzującego za żółte kartki Glika, który jak do tej pory był liderem defensywy kadry. Bardzo dobry występ gracza Jagiellonii jest ogromnym pozytywem i poszerza możliwości Adama Nawałki w linii obrony.
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.