Kwalifikacje
europejskich pucharów znalazły się na ostatniej prostej. Po
czwartkowych rozstrzygnięciach poznaliśmy już komplet uczestników
IV rundy eliminacji Ligi Europy.
Foto: Piotr Kucza/400mm.pl
Na
ostatnim etapie walki o fazę grupową Ligi Europy dojdzie do kilku
interesujących potyczek. Torino zmierzy się z Wolverhampton,
Sporting Braga ze Spartakiem Moskwa, zaś Racing Strasbourg zagra z
Eintrachtem Frankfurt. Z polskiego punktu widzenia najważniejsze
będą starcia Legii Warszawa ze szkockimi Rangersami.
W
rozgrywkach grupowych Ligi Europy weźmie udział 48 drużyn: 21
zwycięzców eliminacji, 17 zespołów, które właśnie od fazy
grupowej rozpoczynają zmagania w LE, czterech przegranych z III
rundy eliminacji Ligi Mistrzów oraz sześciu przegranych z IV rundy
eliminacji Champions League (z tzw. ścieżki ligowej).
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.