Oko na Szymańskiego. Bardzo słaby występ Polaka w Lidze Europy
To zdecydowanie nie był mecz Sebastiana Szymańskiego. Reprezentant Polski rozpoczął starcie przeciwko Rangers w wyjściowym składzie, jednak już na początku drugiej połowy zszedł z murawy.
To nie był dobry mecz dla Sebastiana Szymańskiego. Polak pojawił się w wyjściowym składzie meczu z Rangers i przez pierwszą połowę był jednym z najsłabszych ogniw swojej drużyny. Polaka można oceniać tylko na podstawie pierwszej części spotkania, bo jego udział w tym spotkaniu szybko się zakończył.
Już w 7. minucie Rangers objęło prowadzenie po trafieniu Dessersa. Niestety udział w straconej bramce miał Szymański, który w tej akcji stracił futbolówkę tuż przed własnym polem karnym.
W grze Polaka brakowało jakości i celnych podań. Całe Fenerbahce grało bardzo słabo, a Szymański wpasował się w poziom tureckiego zespołu.
Jose Mourinho musiał reagować na wydarzenia boiskowe i zmienić kształt swojego zespołu na bardziej ofensywny. W 54. minucie zdjął z boiska Sebastiana Szymańskiego, awizując do gry Allana Saint-Maximina.
Statystyki Sebastiana Szymańskiego w meczu z Rangers FC:
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.