Arsene’a Wengera nie myliło przeczucie, kiedy z obawą wypowiadał się na temat powołania Jacka Wilshere’a do drużyny narodowej. Młody Anglik został wezwany przez Roya Hodgsona na towarzyski mecz ze Szwecją, jednak już wiadomo, że w nim nie zagra.
Wilshere na porannym treningu reprezentacji Anglii nabawił się kontuzji kostki i jego występ przeciwko Trzem Koronom jest wykluczony. To jednak nie koniec złych wiadomości dla sympatyków Kanonierów. Uraz eliminuje pomocnika również z gry w zbliżających się wielkimi krokami derbami północnego Londynu z Tottenhamem.
Przypomnijmy, że Wilshere wrócił do gry dopiero przed kilkoma tygodniami. Wcześniej, pauzował on przez ponad półtora roku z powodu poważnej kontuzji. Nic więc dziwnego, że w Arsenalu wszyscy dmuchają i chuchają na swojego piłkarza, a Wenger miał słuszne pretensje do Hodgsona o powoływanie Wilshere’a na nie mającą żadnego znaczenie potyczkę ze Szwedami. Jak się okazało, miał rację.
Pep Guardiola zaskoczył przed meczem z Chelsea. „Nie będziecie musieli organizować konferencji prasowej”
Szkoleniowiec Manchester City jeszcze przed spotkaniem Arsenalu z Bournemouth (1:2) stwierdził, że konferencja prasowa przed meczem jego drużyny z Kanonierami nie będzie mieć sensu, jeśli nie pokonają Chelsea.
Mohamed Salah o sobie przypomniał. Liverpool z pewnym triumfem nad Fulham
Liverpool po przegranej 0:2 z Paris Saint-Germain potrzebował odbudowania przed rewanżem u siebie. Udało mu się zbudować morale dzisiejszym triumfem przeciwko Fulham.