Mohamed Salah o sobie przypomniał. Liverpool z pewnym triumfem nad Fulham
Liverpool po przegranej 0:2 z Paris Saint-Germain potrzebował odbudowania przed rewanżem u siebie. Udało mu się zbudować morale dzisiejszym triumfem przeciwko Fulham.
The Reds zapewnili sobie zwycięstwo nad The Cottagers już w pierwszej połowie. Wówczas do siatki trafił duet ich skrzydłowych, których dzieli aż 16 lat różnicy.
Najpierw do siatki trafił zaledwie 17-letni Rio Ngumoha, a wynik meczu na 2:0 ustalił 33-letni Mohamed Salah. Pierwszy wpisał się na listę strzelców w 36. minucie po świetnym uderzeniu z lewej strony pola karnego, a drugi zrobił to kilka minut później przy strzale z prawej części „szesnastki” przyjezdnych ze stolicy Anglii.
Goście mieli kilka okazji, ale bardzo dobrze dysponowany był bramkarz Giorgi Mamardashvili. Gruziński golkiper panujących mistrzów angielskiej Premier League zanotował cztery udane parady, a niektóre wymagały od niego naprawdę dużego refleksu.
Po tej wygranej Liverpool umocnił się na 5. miejscu w ligowej tabeli i ma już cztery punkty przewagi nad 6. Chelsea. The Blues jutro zagrają przed własną publicznością z Manchesterem City, który spróbuje wykorzystać sensacyjne potknięcie Arsenalu.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.