Stadion
Narodowy oficjalnie zmienia swoją nazwę. Sponsorem tytularnym
obiektu została Polska Grupa Energetyczna, a warszawski stadion nosi
od teraz nazwę PGE Narodowy.
Od dziś Stadion Narodowy nosi nazwę PGE Narodowy (foto: Ł. Skwiot)
O negocjacjach pomiędzy operatorem Stadionu Narodowego, spółką PL.2012+, a Polską Grupą Energetyczną informowaliśmy na łamach tygodnika „Piłka Nożna” już w lutym bieżącego roku. Wówczas dyrektor do spraw komunikacji i rzecznik prasowy spółki PL.2012+, Mikołaj Piotrowski, stanowczo zaprzeczył naszym doniesieniom.
Informacje „Piłki Nożnej” okazały się jednak trafne. Spółka PL.2012+ i Polska Grupa Energetyczna podpisały umowę na pięć lat. Właśnie przez tyle stadion w Warszawie będzie nosił nazwę PGE Narodowy.
–
W ciągu trzech lat Stadion Narodowy trafił do piątki najlepiej
zarządzanych stadionów w Europie. Razem z PGE wykorzystamy
wszystkie atuty naszych marek tworząc zupełnie nową jakość –
PGE Narodowy. Nie ma drugiego obiektu, który byłby w stanie
wygenerować tak dużo pozytywnej energii – powiedział prezes
spółki PL.2012+, Tomasz Półgrabski.
Jest
to najbardziej prestiżowy kontrakt sponsoringowy w Polsce. Nowy
partner tytularny stadionu, PGE Polska Grupa Energetyczna, to
największe przedsiębiorstwo sektora elektroenergetycznego w Polsce.
Stadion
Narodowy w Warszawie to najnowocześniejsza wielofunkcyjna arena w
naszym kraju. Powstał on w 2012 roku, specjalnie na mistrzostwa
Europy organizowane przez Polskę i Ukrainę. Podczas meczów
piłkarskich może on pomieścić 58,5 tysiąca osób. Na tym
obiekcie większość swoich spotkań rozgrywa reprezentacja Polski.
Gości on również finał piłkarskiego Pucharu Polski, a także
zawody z innych dyscyplin sportu. Na warszawskim obiekcie
organizowane są również koncerty oraz wiele innych imprez
pozasportowych.
Do
tej pory Stadion Narodowy odwiedziło około 4 miliony gości.
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.