Czarne chmury zbierają się nad głową Cristiano Ronaldo. Piłkarz Realu Madryt został podczas niedzielnego meczu z Barceloną ukarany czerwoną kartką i jak wynika z najświeższych doniesień hiszpańskich mediów, może mu teraz grozić długie zawieszenie.
Cristiano Ronaldo może czekać dłuższa przerwa (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że Portugalczyk pojawił się na boisku w drugiej połowie spotkania z Barceloną o Superpuchar Hiszpanii. Ronaldo zdołał wpisać się na listę strzelców, jednak nie dotrwał na placu gry do końcowego gwizdka.
Tuż po zdobyciu bramki piłkarz ściągnął bowiem koszulkę i zaprezentował kibicom na Camp Nou swoją muskulaturę, za co zgodnie z przepisami otrzymał żółta kartkę. Drugą zobaczył za próbę wymuszenia rzutu karnego.
Co ważne, tuż po tym jak sędzia podjął decyzję o wyrzuceniu Ronaldo z boiska, ten wykonał gest, który może go bardzo drogo kosztować. Portugalczyk podszedł do arbitra i go popchnął, co zostało odnotowane w protokole. Takie zachowanie może sprawić, że piłkarz zostanie zdyskwalifikowany nawet na pięć meczów.
Decyzja w sprawie ewentualnego zawieszenia Ronaldo ma zapaść w ciągu najbliższych dni. Jest jednak przesądzonego, że CR7 nie będzie mógł wystąpił w środowym rewanżu z Barceloną na Estadio Santiago Bernabeu.
Atakujący Barcelony może trafić do Premier League. Chce go klub Polaka
FC Barcelona ma możliwość wykupu Marcusa Rashforda z Manchesteru United za 30 milionów euro, ale raczej z niej nie skorzysta. Planów z 28-latkiem nie wiążą również Czerwone Diabły. Niewykluczone, że przeniesie się on do innego zespołu z Premier League.
Robert Lewandowski opuści Barcelonę po zakończeniu kontraktu, czyli po obecnym sezonie. Polski napastnik poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych.