– Przyjechaliśmy z planem zdobycia trzech punktów i to się w pełni powiodło. Tak to jest w piłce, że mój powrót na Reymonta wiąże się z radością dla Górnika. Wychowywałem się tu w Wiśle jako junior, senior, piłkarz, trener… Cały czas jestem z tym klubem, ale profesjonale podejście dyktuje takie warunki, że zmuszają do walki o trzy punkty – powiedział trener Górnika Zabrze, Adam Nawałka, po wygranej 2:0 z Wisłą Kraków.
– Wiśle życzę powodzenia w następnych meczach, gra najlepszą piłkę w Polsce. Stale robi postępy, drużyna się rozwija i jest na drodze takich sukcesów na jakie zasługuje z wejściem do Ligi Mistrzów włącznie. T,o że dziś byliśmy dziś lepsi, niewiele znaczy – trzeba zweryfikować swoje miejsce i jeszcze ciężej pracować – stwierdził Nawałka.
– Utarło się, że rywale Wisły parkują w jej szesnastce autobus. My tak nie myśleliśmy, chcieliśmy zagrać wysoko od pierwszych do ostatnich minut. Stworzyliśmy sobie wiele sytuacji 100-procentowych i jedyne o co mogę mieć pretensje to o skuteczność. Nie ma jednak co wybrzydzać po takim wyniku – przyznał były piłkarz i trener „Białej Gwiazdy”.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.