Monaco nie tak to sobie wyobrażało. Paul Pogba dużym rozczarowaniem
Latem AS Monaco wyciągnęło pomocną dłoń do Paula Pogby, oferując mu kontrakt i możliwość powrotu do gry w piłkę na najwyższym poziomie po okresie zawieszenia za stosowanie niedozwolonych środków. Przygoda Francuza w klubie z Księstwa jak na razie jest jednak wielkim zawodem dla obu stron.
W sierpniu 2023 roku, po meczu Serie A między Udinese a Juventusem, Paul Pogba przeszedł kontrolę antydopingową, która wykazała w jego organizmie obecność niedozwolonej substancji – dehydroepiandrosteronu, czyli pochodnej testosteronu.
Włoski Trybunał Antydopingowy ukarał środkowego pomocnika aż 4-letnim zawieszeniem. W październiku 2024 roku Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) uznał, że działanie piłkarza nie było celowe i skrócił jego karę do 18 miesięcy.
Ta dobiegła końca w marcu ubiegłego roku. Trzy miesiące później – w czerwcu – Pogba jako wolny zawodnik zasilił szeregi AS Monaco. 32-latek podpisał umowę do 30 czerwca 2027 roku. W barwach drużyny ze Stadionu Ludwika II miał się odbudować i wrócić do swojej dawnej świetności.
Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jednak plany byłego gracza Manchesteru United. Po pierwsze – powrót do formy wymagał czasu i treningów, a po drugie – przeszkodziły kontuzje uda, stawu skokowego oraz łydki.
W konsekwencji Francuz zanotował w tym sezonie tylko 3 występy, w trakcie których przebywał na boisku łącznie przez 33 minuty. I jak donosi francuski dziennik „L’Equipe”, Monaco jest rozczarowane zaistniałą sytuacją. Włodarze klubu z Księstwa liczyli na to, że od października do grudniaPogba będzie sukcesywnie grał coraz więcej.
Pierwotny plan zakładał również, że pod koniec grudnia zacznie wybiegać w pierwszym składzie. Żaden z tych celów nie został spełniony. Dla mistrza świata z 2018 roku to także niemałe rozczarowanie, ponieważ jego marzeniem był powrót do reprezentacji Francji i gra na tegorocznym mundialu.
Obecnie będzie to dla niego zadaniem niemal niewykonalnym. „L’Equipe” zaznacza, że Pogba wierzył, że przynajmniej do kwietnia uda mu się wrócić do szczytowej dyspozycji. Tymczasem zamiast tego będzie musiał skupić się na wyleczeniu urazu i zaliczeniu przynajmniej jednego spotkania w pełnym wymiarze czasowym. (JG)
Źródło: Transfer News Live, L’Equipe, x.com
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zibi
14 stycznia, 2026 16:21
Już nie jedzie na spidzie i długo nie grał w piłkę.
Co ze zdrowiem Jana Bednarka? Trener FC Porto przekazał informacje
Jan Bednarek nie dokończył wczorajszego spotkania w Pucharze Portugalii. Reprezentant Polski opuścił boisko pod koniec pierwszej połowy z powodu kontuzji żebra.
Trener FC Porto chwali Pietuszewskiego. Jest jednak jedno „ale”
Szkoleniowiec FC Porto, Francesco Farioli był pod wrażeniem gry Oskara Pietuszewskiego w starciu z Aroucą. Przyznał też jednak, że polski skrzydłowy wciąż ma pewne braki w grze.
Już nie jedzie na spidzie i długo nie grał w piłkę.