Mikael Ishak wyrównał klubowy rekord. Szwed goni legendy Ekstraklasy
Mikael Ishak strzelił wczoraj gola na wagę remisu w Belgradzie. Dla Szweda wczorajsze spotkanie w eliminacjach Ligi Mistrzów było wyjątkowe.
Mikael Ishak od początku tego sezonu jest w znakomitej formie. Kapitan Lecha Poznań strzela gola za golem, a jego wczorajsze trafienie doprowadziło do remisu w Belgradzie z Crveną Zvezdą.
Rewanżowe starcie w stolicy Serbii było wyjątkowe dla Ishaka. Snajper mistrzów Polski rozegrał 36. mecz w barwach Kolejorza w europejskich pucharach i zrównał się w tej statystyce z Manuelem Arboledą. W przyszłym tygodniu Szwed będzie już prawdopodobnie samotnym liderem tego zestawienia.
— wikilech.pl – Encyklopedia Lecha Poznań (@wikilech_pl) August 12, 2025
To oczywiście nie jest jedyna statystyka, którą Ishak poprawił. Napastnik Lecha zdobył swoją 23. bramkę w europejskich rozgrywkach i wyprzedził w tym zestawieniu Tomasza Frankowskiego. Szwed zajmuje trzecie miejsce, a do drugiego Macieja Żurawskiego traci zaledwie dwa trafienia. Liderem jest Włodzimierz Lubański z dorobkiem 30 goli.
Mikael Ishak już na podium najlepszych strzelców polskich klubów w Europie, przeskoczył Tomasza Frankowskiego.
Gdzie jest w Lechu napstnik który. Będzie rywalizował z Ishakiem ? Czy Ishak będzie ciągnął każdy mecz Lecha ?Ishak ma swoje lata i Lech potrzebuje noqego napstnika który we na siebie zdobywanie bramek w Ekstraklasie I w europejskich pucharach. Szymczak miewa tylko przebłyski a na samym Ishaku Lech dalek nie zajedzie.
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.
Gdzie jest w Lechu napstnik który. Będzie rywalizował z Ishakiem ? Czy Ishak będzie ciągnął każdy mecz Lecha ?Ishak ma swoje lata i Lech potrzebuje noqego napstnika który we na siebie zdobywanie bramek w Ekstraklasie I w europejskich pucharach. Szymczak miewa tylko przebłyski a na samym Ishaku Lech dalek nie zajedzie.