Raków zaskoczył Hammarby! Bramka Svarnasa zapewniła Medalikom awans [KOMENTARZ]
Przed spotkaniem Rakowa Częstochowa z Hammarby dało się odczuć, że jest to mecz o coś więcej aniżeli tylko awans do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji. W gabinetach przy Limanowskiego mieli świadomość, że ewentualne odpadnięcie już na tym etapie kwalifikacji i pożegnanie się z marzeniami o grze w fazie ligowej europejskich pucharów może oznaczać mocne cięcia w budżecie.
Nie jest to zresztą wiedza tajemna. O możliwych poszukiwaniach oszczędności między wierszami mówili już w ostatnich tygodniach działacze Medalików, wypowiadając się w mediach. Częstochowianie przystępowali więc do potyczki z ekipą ze stolicy Szwecji, mając z tyłu głowy, że ewentualne potknięcie w Skandynawii może być brzemienne w skutki. Na dodatek w ostatnim czasie o Rakowie dużo mówiło się w kontekście niepewnej przyszłości Dawida Kroczka.
Po falstarcie częstochowian na krajowym podwórku media podsycały plotki, że następcą 37-latka może zostać Mateusz Stolarski. – Nie zaprzątam sobie tym głowy – mówił na konferencji prasowej dzień przed potyczką ze skandynawskim zespołem szkoleniowiec Medalików.
Od pierwszej minuty do natarcia ruszyli gospodarze rewanżowego meczu. Raków cierpiał – w pierwszych 15 minutach właściwie cały czas bronił się nisko – ale gdy przetrwał trudniejsze chwile, potrafił się odgryźć. Trzeba przyznać, że w czwartkowy wieczór bardzo dobrze prezentował się cały blok obronny Częstochowian. Między słupkami kapitalnie uwijał się Kacper Trelowski, będący chyba MVP spotkania. Wiele ważnych interwencji zaliczyli Didi i Bogdan Racovitan, a Stratos Svarnas dołożył do tego jeszcze konkret w ofensywie. Co prawda przyjezdni kilka razy wrócili z dalekiej podróży, ale ostatecznie za każdym razem wychodzili z opresji obronną ręką.
Raków nie mógł wymarzyć sobie lepszej końcówki pierwszej połowy. W doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Oliwiera Kwiatkowskiego i zgraniu Oskara Repki, do siatki trafił Stratos Svarnas. Prowadzący bardzo żywiołowy doping kibice Hammarby wpadli w konsternację.
SCENY! Lamine Fadiga mógł strzelać, sędzia odgwizdał rzut karny, a VAR go anulował 🤯 pic.twitter.com/yEaY6VLv2u
Sytuacja gospodarzy pogorszyła się jeszcze na początku drugiej połowy, gdy drugą żółtą kartkę za faul na Kwiatkowskim obejrzał jeden z ich najlepszych zawodników – Amin Boudri. Tyle że paradoksalnie Szwedzi, grając w dziesiątkę, wcisnęli pedał gazu i zepchnęli podopiecznych Dawida Kroczka do bardzo głębokiej defensywy. Wydawało się, że bramka dla Hammarby wisi w powietrzu, ale opatrzność czuwała tego dnia nad ekipą z Jasnej Góry. Odgłos spadającego wszystkim w Częstochowie kamienia z serca można było usłyszeć po końcowym gwizdku arbitra. Raków jest nadal w grze o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji.
3 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Zibi
13 sierpnia, 2026 22:57
Brawo dla Rakowa
Kiko
13 sierpnia, 2026 23:12
Mała, ale jakże przyjemna niespodzianka!
Habibi
14 sierpnia, 2026 05:09
Rakow pokazal Gieksie i Gornikowi jak gra sie w pucharach.
Włoskie media chwalą Polaków. Zebrali komplementy za mecz w Lidze Konferencji
Atalanta Bergamo odniosła pewne zwycięstwo nad Pafos. W obu drużynach wystąpił Polak. Zarówno Nicola Zalewski, jak i Radosław Majecki mogli zaliczyć swoje występy do udanych.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.
Brawo dla Rakowa
Mała, ale jakże przyjemna niespodzianka!
Rakow pokazal Gieksie i Gornikowi jak gra sie w pucharach.