Warszawska Legia we wtorkowy wieczór zagwarantowała sobie awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Już w czwartek odbędzie się losowanie. Trener Besnik Hasi ma życzenie odnośnie jednego z rywali.
Besnik Hasi chciałby, żeby na Łazienkowską przyjechał Real Madryt (Foto: Łukasz Skwiot)
W kontekście awansu najważniejszy chyba był gol Aleksandara Prijovicia z pierwszego spotkania rozgrywanego na Aviva Stadium. Gdyby nie dwubramkowa zaliczka, w rewanżu byłoby jeszcze trudniej. Warszawianie na własnym terenie otworzyli sezam z napisem „Liga Mistrzów”. W czwartek odbędzie się losowanie fazy grupowej.
Z kim na tym etapie chciałby się zmierzyć trener Hasi? – Miałem już okazję poznać smak Ligi Mistrzów. Wiadomo, że w większości grają tam kluby większe niż Legia. Trzeba się przygotować do walki z najlepszymi. Ale przecież tego chcieliśmy. Chcieliśmy mierzyć się z wielkimi klubami z wielkimi budżetami. Cieszmy się z naszego awansu – powiedział na konferencji, po czym dodał konkretniej: – Od dziecka jestem fanem Realu Madryt. Nie miałbym nic przeciwko, żeby na nich trafić. Oczywiście o punkty nie będzie wówczas łatwo. Ale wolę Real Madryt niż Barcelonę.
Czy życzenie Hasiego się spełni? Odpowiedź na to pytanie poznamy w czwartek, gdy odbędzie się losowanie grup LM 2016/2017.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.