Faworytem sobotniego finału Ligi Mistrzów jest według większości komentatorów FC Barcelona z genialnym tercetem Messi-Suarez-Neymar. Selekcjoner reprezentacji Niemiec Joachim Loew twierdzi jednak, że obrońcy Juventusu wiedzą, jak sobie poradzić ze wspomnianą trójką napastników.
Joachim Loew nie przewiduje łatwej wygranej Barcelony
Wielkie święto piłki nożnej rozpocznie się punktualnie o 20:45. Większa część futbolowych ekspertów przewiduje zwycięstwo Barcelony. Loew jednak radzi wstrzymać się z takimi przewidywaniami.
– Wszyscy wierzą w to, że Barcelona jest faworytem, jednak przed nią trudne zadanie. Juventus wie, jak przeciwstawić się graczom takim jak Messi, Neymar i Suarez – mówi dla oficjalnej strony internetowej UEFA.
Przewagą Dumy Katalonii niewątpliwie będzie to, że do konfrontacji podejdzie w pełnym składzie. – Barcelona jest w dobrej firmie, bez kontuzji. Myślę, że będą lekko przeważać. Mają skład pełen graczy światowej klasy – ocenia selekcjoner mistrzów świata. – To będzie walka systemów. Włoski zespół z dobrą organizacją w obronie przeciwko hiszpańskiemu z wielką jakością w ataku. Chociaż Juventus to zespół, który nie tylko się broni, ale również atakuje – kończy Loew.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.