Do dzisiejszego spotkania z Valencią piłkarze Zenitu przystępowali w bardzo komfortowej sytuacji. Rosjanie mieli bowiem zapewniony już awans i tak naprawdę mogli zagrać na dużym luzie. Jednak w Rosji nikt nie wyobrażał sobie, aby nie potraktować tego spotkania na poważnie.
Gospodarze rozpoczęli fenomenalnie i wyszli na prowadzenie już w 15.minucie meczu. Oleg Szatow znalazł się w sytuacji sam na sam i bez najmniejszych problemów pokonał golkipera Valencii.
Wynik 1:0 utrzymywał się przez długi czas, a gospodarze przypieczętowali swoje zwycięstwo w 74. minucie. Po składnej akcji na listę strzelców wpisał się Artiom Dziuba.
Valencia kończyła spotkanie w osłabieniu po tym, jak czerwoną kartkę otrzymał Ruben Vazo. W tym momencie jasne było już to, że Zenit zainkasuje komplet punktów. Nietoperze w ostatniej kolejce będą jeszcze musiały walczyć o awans.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.