W meczu o awans do 1/8 finału grupy H, FC Porto nie dało szans Szachtarowi Donieck, wygrywając 5:2. Bohaterem meczu był Galeno, który dwa razy trafił do siatki oraz zaliczył dwie asysty.
Gospodarze na prowadzenie wyszli już po dziesięciu minutach rywalizacji. Na listę strzelców wpisał się Galeno, który wykorzystał podanie Evanilsona i popisał się ładnym, plasowanym uderzeniem tuż przy słupku. Po stracie bramki, Szachtar miał więcej z gry, ale długo nie przekładało się to na dogodne okazje. Dopiero w 32. minucie wyrównał Danylo Sikan. Jeszcze przed przerwą, podopieczni Sergio Conceicao ponownie wyszli na prowadzenie. Drugą bramkę zdobył Galeno po wysokim dośrodkowaniu Pepe.
Od początku drugiej połowy, dominowało już FC Porto. Swoją przewagę podkreślili w 62. minucie. Tym razem Galeno zamienił się w asystenta, który doskonałym podaniem obsłużył Mehdi Taremiego. Szachtar znów przebudził się po straconych bramkach. Po jednym z ataków, w 73. minucie do własnej bramki trafił Stephen Eustaquio.
Tyle, że nie miało to żadnego wpływu na grę Smoków, bo trzy minuty później ich prowadzenie podwyższył Pepe, któremu znów zagrywał Galeno. W samej końcówce, bezradnych graczy Szachtara dobił jeszcze Francisco Conceicao. W 88. minucie rozmiary porażki zmniejszył jeszcze Eguinaldo.
Potencjalni rywale Lecha Poznań w 2. rundzie el. Ligi Mistrzów
UEFA podzieliła drużyny na grupy przed środowym losowaniem ścieżki mistrzowskiej 2. rundy el. Ligi Mistrzów (17.06, godz. 12:00) z udziałem Lecha Poznań.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.