Duńczycy zaimponowali kibicom swoją postawą, ale nie zdołali urwać nawet punktu mistrzowi Niemiec. Bayern wyjeżdża z Danii z wygraną.
W pierwszej połowie żadne bramki nie padły. Duńska defensywa pod przewodnictwem Kamila Grabary dobrze broniła się przed atakami Bayernu. Polski bramkarz również pokazywał niezłą formę. Gospodarze zwietrzyli swoją szansę, uwierzyli, że mogą sprawić niespodziankę przed własną publicznością. W 56. minucie do siatki trafił Lukas Lerager, wyprowadzając Kopenhagę na prowadzenie. Z przewagi podopieczni Jacoba Neestrupa cieszyli się jedynie przez 11 minut, gdyż szybko wyrównanie Bawarczykom dał Jamal Musiala. Bayern przycisnął i ruszył po drugie trafienie. W 83. minucie piłkę wystawioną praktycznie do pustej bramki przez Thomasa Muellera skierował Mathys Tel. Francuz znów udowodnił, że może być ważną postacią w drużynie mistrza Niemiec.
Bayern przewodzi grupie z sześcioma punktami na koncie. FC Kopenhaga plasuje się na trzecim miejscu.
Potencjalni rywale Lecha Poznań w 2. rundzie el. Ligi Mistrzów
UEFA podzieliła drużyny na grupy przed środowym losowaniem ścieżki mistrzowskiej 2. rundy el. Ligi Mistrzów (17.06, godz. 12:00) z udziałem Lecha Poznań.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.