Po
przerwie reprezentacyjnej swoje rozgrywki wznawia francuska Ligue 1. Tym razem
oczy wszystkich piłkarskich miłośników znad Sekwany skierowane będą na Stade Vélodrome,
gdzie w najbliższą niedzielę Paris Saint-Germain zagra z Olympique’iem Marsylia.
Wielki szlagier ligi francuskiej zapowiada się niezwykle emocjonująco.
Piłkarzy Marcelo Bielsy czeka arcytrudne starcie z PSG
Temperatura wokół niedzielnego Le Classique z każdą godziną rośnie
coraz bardziej. Na siedem kolejek przed końcem rozgrywek, obie drużyny dzielą w
tabeli zaledwie dwa oczka. Nic więc dziwnego, iż niedzielny mecz na szczycie
może mieć istotny wpływ na dalszy obrót spraw w końcowej fazie sezonu. Ostatnie
zwycięstwo Paris Saint-Germain nad Lorient oraz niespodziewana porażka Lyonu z
Niceą przed własną publicznością sprawiły, iż to właśnie paryżanie przyjadą do
Marsylii w roli lidera. Jednak w przypadku ewentualnego zwycięstwa gospodarzy,
sytuacja w czołówce tabeli może się po raz kolejny całkowicie przetasować.
Mecz
na Vélodrome rozpocznie intensywny okres dla gości, których w kwietniu czeka
seria ośmiu meczów w Ligue 1, Lidze Mistrzów, Pucharze Francji oraz Pucharze
Ligi Francuskiej. Spośród zespołów walczących o mistrzowski tytuł, to właśnie
PSG ma obecnie najbardziej zapełniony kalendarz – podczas gdy Paris
Saint-Germain walczy jeszcze na wszystkich frontach, piłkarzom z Lyonu i
Marsylii pozostały tylko rozgrywki ligowe. Kwiecień może więc być punktem
zwrotnym w walce o tytuł mistrza Francji. W tym czasie bezpośredni rywale PSG
rozegrają dwukrotnie mniejszą ilość meczów i będzie im z pewnością łatwiej
wykorzystać każde ewentualne potknięcie aktualnego lidera.
Michy
Batshuayi czy André-Pierre Gignac, na kogo w ataku postawi Marcelo Bielsa? To pytanie znajduje się ostatnio na ustach
wszystkich sympatyków drużyny gospodarzy. W poprzednich dwóch spotkaniach w
wyjściowej jedenastce figurował 29-letni Francuz, jednak to młody Belg częściej
wpisywał się ostatnio na listę strzelców. Batshuayi
jest w formie, o czym dobitnie świadczą statystyki – w poprzednich pięciu
ligowych potyczkach reprezentant Belgii zdobył sześć bramek, czyli jak wyliczyli
francuscy dziennikarze, trafiał do siatki średnio co 33,5 minuty. W tym samym okresie,
choć dłużej przebywał na boisku, Gignac
tylko dwa razy zdołał pokonać bramkarza rywali. O swoje strzeleckie statystyki
popularny Michy zadbał również w
barwach reprezentacji narodowej, dla której w ubiegłym tygodniu zdobył bramkę po
niespełna czterech minutach gry. Na korzyść francuskiego napastnika przemawia z
kolei doświadczenie w spotkaniach tej rangi oraz 16 bramek na swoim liczniku. Na
kogo ostatecznie postawi Marcelo Bielsa?
W ostatnich dniach wiele pytań pojawiło
także w kontekście powrotu Nicolasa
Nkoulou do wyjściowej jedenastki OM. Kameruńczyk, który od stycznia zmaga
się z kontuzją kolana, wznowił we wtorek treningi z zespołem i teoretycznie
mógłby być brany pod uwagę pod kątem gry w niedzielnym spotkaniu. Dla
gospodarzy największym osłabieniem będzie jednak brak Giannelliego Imbuli, który pauzuje z powodu nadmiernej ilości
żółtych kartek. Jego miejsce w środku pola zajmie najprawdopodobniej Mario Lemina – trener Bielsa przetestował ten wariant w
piątkowym sparingu z drugoligowym Nimes.Problemów ze składem nie ma z kolei trener Laurent Blanc, który przed tym spotkaniem dysponuje prawie kompletną grupą
zawodników. Pod dużym znakiem zapytania stoi jedynie występ Lucasa – Brazylijczyk podobnie jak NicolasaNkoulou dopiero w tym tygodniuwznowił treningi z pełnym obciążeniem. Paryż czy Marsylia? OM czy PSG? Dla kogo
niedzielne Le Classico okaże sięszczęśliwe? Transmisja spotkania na Canal+ Sport HD, w niedzielę o godz. 20:55.
Holstein Kiel i Sabah FK porozumiały się w sprawie transferu definitywnego Tymoteusza Puchacza. Polski obrońca, który od ubiegłego lata występował w klubie z Azerbejdżanu na zasadzie wypożyczenia, ostatecznie opuszcza Niemcy.
Prezes FC Porto: Lewandowski jest poza naszym zasięgiem
Prezes FC Porto, Andre Villas-Boas, przekazał, że portugalski klub nie ma możliwości finansowych, by zakontraktować 37-letniego Roberta Lewandowskiego, któremu kończy się kontrakt z Barceloną i który jest łączony ze Smokami.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.