AS Monaco było o krok od zwyciężenia czwartego meczu z rzędu. Tuż przed końcem spotkania jednak gracze Dijon FCO doprowadzili do wyrównania.
Kamil Glik spędził na boisku 90 minut, ale zadowolony być nie może. Jego Monaco zremisowało z Dijon (fot. Łukasz Skwiot)
Zespół z księstwa ostatnio na chwilę wskoczył na pozycję lidera Ligue 1, ale po dniu został z niej zepchnięty przez OGC Nice. Glik i spółka we wtorek po raz kolejny mieli okazję, by zagrać Orłom na nosach. Tym bardziej, że ich rywal – Dijon FCO – nie wygrał od czterech kolejek.
Polski defensor – co nikogo nie mogło dziwić – po raz kolejny wyszedł na boisko w podstawowym składzie Monaco. Podobnie zresztą jak nikt nie mógł być zaskoczony faktem, że goście po kwadransie z okładem wyszli na prowadzenie. Uderzenie Djibrila Sidibe dobił wówczas Guido Carillo.
Ekipa z księstwa do końca pierwszej połowy przeważała, ale do niczego to nie prowadziło. Po zmianie stron natomiast goście skupili się na obronie. Dzięki pewnej postawie m.in. Glika Monaco do końcówki prowadziło. Przyjezdni jednak musieli odpokutować swoją bierną postawę w drugiej części spotkania. Niewiele przed końcem wyrównał 30-letni Frederic Sammaritano i sensacja stała się faktem.
Podopieczni Leonardo Jardima znów awansowali na pierwsze miejsce w tabeli, ale tym razem ASM ma tyle samo oczek, co Nicea (33). Orły w środę zmierzą się z Guingamp.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.