W spotkaniu 31. kolejki Ligue
1 FC Nantes przed własną publicznością przegrało 1:2 z SM Caen. Gospodarze dali
sobie wydrzeć zwycięstwo w końcowych minutach gry.
Piłkarze Nantes przegrali przed własną publicznością
Niedzielna konfrontacja
Nantes i Caen nie zapowiadała wielkich emocji. Był to typowy mecz drużyn ze
środka tabeli, które nie powinny mieć kłopotów z utrzymaniem się w lidze, a
zarazem nie walczą o miejsce w europejskich pucharach.
Początek spotkania na Stade
de la Beaujoire należał do gospodarzy. Już w dziesiątej minucie objęli oni
prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Amerykanin Alejandro Bedoya.
Rezultat 1:0 utrzymywał
się przez kolejnych 70 minut meczu. Wtedy rzut karny dla Caen wykorzystał
napastnik Emiliano Sala i na tablicy wyników pojawił się wynik 1:1.
Wszystko wskazywało na
to, że mecz w Nantes zakończy się podziałem punktów, tymczasem w drugiej
minucie doliczonego czasu gry 19-letni Thomas Lemar, który wszedł na boisko w 73.
minucie, pokonał bramkarza gospodarzy i zapewnił swojej drużynie komplet
punktów. Dla SM Caen było to piąte w tym sezonie zwycięstwo na wyjeździe.
Holstein Kiel i Sabah FK porozumiały się w sprawie transferu definitywnego Tymoteusza Puchacza. Polski obrońca, który od ubiegłego lata występował w klubie z Azerbejdżanu na zasadzie wypożyczenia, ostatecznie opuszcza Niemcy.
Prezes FC Porto: Lewandowski jest poza naszym zasięgiem
Prezes FC Porto, Andre Villas-Boas, przekazał, że portugalski klub nie ma możliwości finansowych, by zakontraktować 37-letniego Roberta Lewandowskiego, któremu kończy się kontrakt z Barceloną i który jest łączony ze Smokami.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.