Sporting CdP rozegra dziś w Charkowie rewanżowy mecz ćwierćfinałów Ligi Europy z Metalistem. Niewiele brakowało, a ekipa z Lizbony wystąpiłaby znacznie osłabiona.
Po wylądowaniu na lotnisku w Charkowie okazało się, że skrzydłowy Sportingu, Diego Capel, zapomniał paszportu, który nie był mu potrzebny na lotnisku w stolicy Portugalii. Zawodnik spędził kilka godzin na lotnisku, dopiero po interwencji dyplomatycznej ambasady Portugalii w Kijowie pozwolono mu dołączyć do zespołu.
Hiszpan jest człowiekiem wyjątkowo zapominalskim. W tym sezonie już raz zdarzyło mu się nie zabrać dokumentu tożsamości potrzebnego do przemieszczania się w obrębie Unii Europejskiej.