Legia Warszawa w środę rozegra długo wyczekiwany mecz z Borussią Dortmund. Do starcia z utytułowanym rywalem podejdzie jednak osłabiona.
Michał Pazdan wciąż trenuje indywidualnie. Z Borussią nie zagra (foto: Łukasz Skwiot)
Na awans polskiej drużyny do elitarnych rozgrywek kibice piłkarscy czekali 20 lat. Wreszcie sztuka ta udała się Legii, która w grupie zagra z Borussią, Sportingiem i Realem Madryt. W środę warszawianie podejmą na Ł3 ekipę z Dortmundu.
Z ostatniego zgrupowana reprezentacji Polski z kontuzją wrócił Michał Pazdan. Nie zagrał z Termalicą, ale kibice Legii mieli nadzieję, że do starcia z Borussią filar obrony się wykuruje. Nic z tego. Poza tym w środę na boisko nie wyjdzie Michał Kucharczyk.
– Strata Pazdana i Kucharczyka jest nieoceniona. Pierwszy to prawdziwy lider, a Michał to szybkość i siła – powiedział na konferencji prasowej trener Besnik Hasi.
Jak donosi serwis „legia.net”, obaj we wtorkowe popołudnie wyszli na trening indywidualny. Na niedzielny mecz ligowy z Zagłębiem Lubin mają być już gotowi.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.