Piłkarze Legii w domowych spotkaniach Ligi Mistrzów mogą liczyć na głośny doping. Na trzy spotkania Wojskowych został wyprzedany komplet wyjściówek.
Kibice Legii wykupili wszystkie bilety na mecze w Lidze Mistrzów (fot. Łukasz Skwiot)
Legia jako pierwsza polska drużyna od 20 lat zagra w elitarnych rozgrywkach. Nie mogło więc dziwić, że zainteresowanie biletami było ogromne, i to nie tylko wśród kibiców warszawskiego zespołu. Klub postanowił zrobić jednak wszystko, by wejściówki trafiły do rąk fanów, którzy regularnie odwiedzają Łazienkowską 3.
Minikarnety, uprawniające do wejścia na mecze z Borussią, Realem i Sportingiem, rozeszły się już w sprzedaży zamkniętej. Prawo do kupna mieli posiadacze sezonowych karnetów oraz osoby, który przynajmniej cztery razy były w 2016 roku na spotkaniach Wojskowych.
– Cieszę się, że zgodnie z hasłem naszej najnowszej kampanii będziemy „Razem wśród Mistrzów”, gdyż dzięki przyjęciu takich kryteriów oraz cen mamy pewność, że mecze z Borussią, Realem i Sportingiem obejrzą przede wszystkim wierni kibice Legii – zaznacza wiceprezes Jakub Szumilewicz.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.