Legia ponownie bez wygranej. Remis na klepisku w Radomiu
Radomiak zremisował u siebie z Legią Warszawa w drugim piątkowym meczu 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Wynik to jedno, ale najważniejsze, że na fatalnej murawie w Radomiu nikt nie odniósł kontuzji.
Po niedawnym zwycięstwie Legii Warszawa z Cracovią, stołeczny zespół znów gubi punkty i remisuje w meczu z Radomiakiem. Legioniści jako jeden z nielicznych klubów w Ekstraklasie zachował jednak serię meczów bez porażki. Radomiak z kolei pożegnał Capitę, który odchodzi z drużyny oraz oficjalnie „powitał” Kiko Ramireza, który kilka dni temu został nowym szkoleniowcem drużyny.
Początek meczu był kapitalny – już w 2. minucie kibice gospodarzy mieli powody do radości. Maurides wykończył dośrodkowanie z kornera i dał Radomiakowi prowadzenie. Zespół Kiko Ramireza – który debiutował jako pełnoprawny szkoleniowiec Radomiaka – nie cieszył się jednak długo. Kilka minut później Radovan Pankov wyrównał z bardzo podobnej akcji po stałym fragmencie gry.
Ależ początek w Radomiu! 😱
Maurides i Pankov z bliźniaczo podobnymi golami! Już w 7. minucie mamy 1:1! ⚽
Przez całą, pierwszą połowę Legia miała wyraźnie przewagę w tym meczu i bardzo często atakowało. Podobnie jak w poprzednich meczach, brakowało jej skuteczności. Mileta Rajović znów pokazał, że niewiele daje drużynie. Ostatni gol w lidze niewiele tu zmienia. Rafał Adamski również nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza.
W 65. minucie na murawie pojawił się długo wyczekiwany przez kibiców Legii Jean-Pierre Nsame, który ostatnie miesiące stracił z powodu kontuzji. Kameruńczyk zmienił bardzo mizernego Rajovicia. Napastnik nie zanotował spektakularnego powrotu – miał raptem kilka kontaktów z piłką, ale nie oddał żadnego strzału.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem i żadna ze stron nie pokazała się ze szczególnie dobrej strony. Legia ponownie czmychnęła ze strefy spadkowej, ale niewykluczone, że jeszcze w tej kolejce znów będzie na zagrożonych pozycjach. Radomiak – póki co – jest na siódmym miejscu.
Tabela PKO BP Ekstraklasy po 28. kolejce. Ważna zmiana w strefie spadkowej
Pogoń Szczecin chwilowo wylądowała w strefie spadkowej. Ważne zwycięstwo z Piastem Gliwice, pomogło jej jednak odskoczyć od dołu tabeli na trzy punkty.
Między trzynastym Piastem Gliwice a szesnastą Pogonią Szczecin w tabeli PKO BP Ekstraklasy jest tylko punkt różnicy. Porażka może bardzo utrudnić walkę o utrzymanie którejś z drużyn.
Czyli Ferio miał rację 😉