Lech Poznań już jutro w Baku zagra rewanżowe starcie pierwszej rundy eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko Karabachowi Agdam. Mistrz Polski przystąpi do tego starcia bez trzech zawodników.
Jak potwierdził na dzisiejszej przedmeczowej konferencji prasowej trener Lecha – John van den Brom, mistrz Polski jutro będzie musiał sobie radzić bez Afonso Sousy, Adriela Ba Loui oraz Daniego Ramireza. Każdy z tej trójki zawodników zmaga się z urazem, który uniemożliwia mu występ w jutrzejszym spotkaniu.
W pierwszych dwóch meczach sezonu żaden z wyżej wymienionych zawodników nie zaimponował formą oraz nie grał zbyt dużo. Sousa zadebiutował w sobotnim Superpucharze Polski z Rakowem, gdzie zagrał 26 minut. Sześć minut więcej na koncie w tym sezonie ma Ramirez, który od paru dni przymierzany jest do odejścia z klubu z Poznania. Najwięcej minut na boisku dotychczas uzbierał Ba Loua, który z Karabachem zagrał 28 minut, a na starcie z Rakowem wyszedł w pierwszym składzie i został zmieniony w 74. minucie rywalizacji przez Michała Skórasia. Nie były to więc pierwszoplanowe postaci zespołu holenderskiego szkoleniowca.
Pierwsze starcie rozegrane w miniony wtorek w Poznaniu, Lech wygrał skromnie 1:0 po golu Mikaela Ishaka w 41. minucie spotkania. Rewanżowe starcie w Baku już jutro, a początek meczu o godzinie 18:00.
Benfica osłabiona przed meczem z Realem. Skrzydłowy ukarany
Gianluca Prestianni nie zagra w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. UEFA prewencyjnie ukarała argentyńskiego skrzydłowego za wydarzenia z ubiegłego tygodnia.
Potężna sensacja w Bodo! Inter z kretesem poległ w Norwegii!
Bodo/Glimt sprawiło największą sensację meczów barażowych w Lidze Mistrzów. Norweski zespół bardzo pewnie wygrał z Interem Mediolan i zbliżył się do 1/8 finału.
Cudowna akcja w Lidze Mistrzów! Tak Bodo/Glimt zaskoczyło Inter [WIDEO]
Bodo/Glimt remisuje z Interem Mediolan 1:1 po pierwszej połowie rywalizacji w barażach LM. Norweski klub zdobył bramkę po kapitalnej wymianie podań, którą wykończył Sondre Brunstad Fet.
Anglicy nie pozostawili gospodarzom złudzeń. Drużyna Eddie'go Howe'a rozbiła Azerów 6:1. Cztery bramki w pierwszej połowie wpakował Anthony Gordon.