W wyjściowym składzie Dynama znalazło się miejsce dla Tomasza Kędziory. Polak miał niełatwe zadanie, bowiem Villareal wyszedł w najsilniejszym możliwym zestawieniu. Kędziora rozegrał cały mecz.
W pierwszej połowie były okazje z obu stron. Na początku dobrej sytuacji nie wykorzystał Manu Trigueros. Dynamo odpowiedziało okazją Wiktora Cyhankowa. Po pół godzinie gry Żółta Łódź Podwodna objęła prowadzenie. Pau Torres został w polu karnym kijowian po rzucie rożnym i wykazał się snajperskim instynktem po dograniu Gerarda Moreno. Tuż przed przerwą okazji na wyrównanie nie wykorzystał Gerson Rodrigues.
Kilka minut po przerwie Villareal przybliżył się do zwycięstwa, a co za tym idzie do awansu. W ślady Torresa poszedł jego partner z defensywy – Raul Albiol. Dynamo nie znalazło odpowiedzi na skuteczną grę drużyny Unaia Emery’ego.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.