Leicester City oraz Slavia Praga zaciekle walczyły o awans do kolejnej rundy Ligi Europy. Dzisiaj ponownie oglądaliśmy zacięty mecz pomiędzy tymi drużynami.
W pierwszej konfrontacji nie oglądaliśmy goli. Po bezbramkowym remisie w rewanżu oczywiście wciąż wszystko było możliwe.
Początek spotkania rewanżowego nie zachwycał i okazji bramkowych mieliśmy jak na lekarstwo. Bezbramkowy remis po 45 minutach gry nie mógł dziwić.
Na pierwsze trafienie w tym dwumeczu musieliśmy zaczekać do 49. minuty. Lukas Provod na trudnym terenie dał prowadzenie przyjezdnym i Slavia znalazła się w dobrej sytuacji.
Leicester City w tym meczu kompletnie zawiodło. Wystarczy dodać, że w 79. minucie Slavia nieoczekiwanie zdobyła kolejne trafienie.
Zatem dzięki świetnej i odważnej grze w drugiej połowie meczu Slavia wywalczyła awans do kolejnej rundy Ligi Europy.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.