W kolejnym meczu 1/8 finału Ligi Europy Granada CF podejmowała Molde FK. Gospodarze byli minimalnymi faworytami w tej rywalizacji.
Obydwie drużyny stworzyły bardzo wyrównaną parę, ale w pierwszym meczu za minimalnego faworyta uznawano Granadę.
Gospodarze, zgodnie z oczekiwaniami, od początku spotkania wyglądali lepiej od swoich rywali. W 26. minucie Jorge Molina dał Granadzie prowadzenie. Asystował – Rui Silva.
Bardzo szybko Molde FK znalazło się w trudnej sytuacji.
Mijały kolejne minuty meczu i to Granada CF nadal była stroną przeważającą, choć generalnie nie było to porywające widowisko.
Ostatecznie obejrzeliśmy jeszcze jedno trafienie. W 75. minucie Soldado podwyższył prowadzenie miejscowych, którzy ostatecznie wygrali 2:0 i są w dobrej sytuacji przed rewanżem.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.