Drużyna Milanu miała niemały kłopot w wywalczeniu awansu do kolejnej rundy. Mediolańczycy remisują z Crveną zvezdą i wynik z pierwszego spotkania pozwala im awansować do kolejnego etapu rozgrywek.
Piłkarze z Włoch błyskawicznie objęli prowadzenie, już w 7. minucie Davide Calabria wykorzystał rzut karny i Milan znacząco przybliżył się do awansu. Crvena zvezna nie zamierzała się poddawać, podopieczni Dejana Stankovicia mimo gorszej pozycji cały czas próbowali atakować i walczyli o trafienia.
Udało się w 24. minucie, El Fardou Ben trafił do siatki i tchnął nadzieję swojej drużynie. W przekroju całego spotkania serbska drużyna była bardzo nieskuteczna, na 16 oddanych strzałów aż 10 było niecelnych. Raptem po dwóch uderzeniach piłka leciała w światło bramki.
W drugiej połowie żadnej z ekip nie udało się zdobyć gola. W pierwszym meczu górą byli piłkarze Milanu i dzięki temu awansowali do kolejnej rundy LIgi Europy.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.