W pierwszym spotkaniu 1/16 finału Ligi Europy rywalizacja Stade Rennes z Betisem Sewilla przyniosła wiele emocji. Rewanż również mógł się podobać.
W pierwszym starciu pomiędzy tymi zespołami padł remis. W meczu rozgrywanym we Francji padło aż sześć goli, a sprawa awansu dla obydwu drużyn była kwestią otwartą.
W dzisiejszym starciu rewanżowym od samego początku bardzo dobrze wyglądali piłkarze gości. Stade Rennes na terenie rywala prezentowało się fenomenalnie i po upływie pół godziny gry prowadziło już 2:0. Bramki zdobywali Ramy Bensebaini oraz Adrien Hunou.
Jeszcze przed przerwą nadzieje na awans przedłużył Betisowi Giovani Lo Celso. Po asyście Canalesa właśnie Lo Celso zdobył bramkę na 2:1 i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu.
W drugiej części spotkania nie działo się już tak wiele na murawie. Ostatecznie Stade Rennes wywalczyło awans wygrywając na terenie rywala 3:1. Bramkę w samej końcówce spotkania zdobył jeszcze M’Baye Niang.
Piękny gol na otarcie łez. Idealne uderzenie [WIDEO]
Fiorentina wygrała 2:1 z Crystal Palace w drugim starciu, ale dwumecz przegrała 2:4. Ostatniego gola zdobył Cher Ndour, który kapitalnie przymierzył z dużego dystansu.